09 10 11 12
Blogging tips
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sześć dni tygodnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sześć dni tygodnia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 czerwca 2014

"Firanki"


 "Firanki" to chyba najbardziej przedstawiająca seria jaką wykonałam w ramach "Sześć dni tygodnia". Zainspirował mnie widok z okna.
Nie lobię pomieszczeń bez okien. Żali czasem tego , że "cenzuruję" własne okna firankami.
Wystarczy jednak widok sąsiadki w koszuli nocnej palącej papierosa lub sąsiada prasującego koszulę by w głowie odezwał się głos "Nieładnie się gapić". Potem paraliżująca myśl. "Jeśli ty ich widzisz, oni widza ciebie".
I tak żyję sobie "obok" własnego okna. Udając, że wpada przez nie światło, i obrazy a nie życie innych ludzi.

niedziela, 20 kwietnia 2014

Wesołych Świąt

Czas na świąteczne życzenia w ilościach hurtowych. Mam nadzieje ,że powodów do radości będziecie mieć tyle co makowców, mazurków, sałatek, żurku i białego barszczu.



piątek, 4 kwietnia 2014

Trawiastosolarnych motywów ciąg dalszy


 Trawiastosolarnych motywów ciąg dalszy. Dziś w brunatnych i ryżowych tonach. Praca wykonana farbami wodnymi, lakierem do paznokci i papierem ściernym.
Użyłam też własnoręcznie wykonanego stempla. Obok można zobaczyć mojego pierwszego gifa który pokazuje jak zrobiłam ten stempel.

niedziela, 30 marca 2014

"Spadająca gwiazda w trawie"

Efekt końcowy pracy nad powyższym cyklem przypomniał mi książkę "Gwiezdny Pył" Neila Gaimana. Ta opowieść była, bajkowa i znacznie bardziej dziecinna iż to co czytam na co dzień. Zapamiętałam z niej błyski. Lśnienie gwiazd, iskrzenie się drogich kamieni, refleksy na szkle.

sobota, 22 marca 2014

"Jak to się stało?"









"Jak to się stało?". Niestety to tego cyklu nie udało mi się wymyślić tytułu. Jestem otwarta na propozycje.


Przygotowałam za to zestawienie zdjęć z procesu tworzenia poniższych prac.


sobota, 15 marca 2014

"Miska"

Bycie twórca jest takie wzniosłe. Transcendencja. Muzy i skrzydlate konie. Literatura pełna jest opowieści zachodach słońca, tęsknocie za ojczyzną i wolnością.
Świadoma tego dziedzictwa, za inspirowałam się miską. Miską najzwyczajniejszą, kupioną w szmateksie.
w mozaice obok:
1) miska pozuje z cytrynami
2) pierwsza warstwa farby akrylowej
3) dużo wody i atramentu

Dla zainteresowanych niuansami inspiracji polecam wykład Elizabeth Gilbert (można włączyć napisy po polsku).

sobota, 8 lutego 2014

"Czasem jedno słońce to za mało"

Ludzkie oko już tak ma ,że szuka znajomych kształtów. Dlatego kleksy, i kawałki stopionego w andrzejki wosku, demaskują sekrety umysłu oraz przyszłości.

Prezentowanej dziś pracy nadałam tytuł "Czasami jedno słońce to za mało".
Nie mogę pozbyć się wrażenia ,że w tym cyklu przedstawione jest słońce na barokowo różowym niebie.
Co z tego, że podwójne, ciemne i nieświecące. I tak widzę słońce- najsławniejsze żółte kółko.


sobota, 25 stycznia 2014

Promienie słońca w lesie iglastym

Nie jestem entuzjastką nadawania tytułów. Nie czuję się dobra w nadawaniu tytułów. Dziś nie mogłam się powstrzymać. Przedstawiam "Promienie słońca w lesie iglastym".


sobota, 18 stycznia 2014

Wyjątkowe narzędzia.

Co jakiś czas odkrywam na nowo piękno kaligrafii. Nie ważne czy patrzę na dzieła w wydaniu azjatyckim, arabskim czy europejskim. Rytm powtarzających się elementów i "taniec" ręki nad podłożem działają na mnie hipnotyzująco.

Szperając w internecie znalazłam instrukcje wykonania pióra z puszki.  Do elementów prezentowanego poniżej cyklu wykorzystałam w właśnie takie samodzielnie zrobione pióro. Posługuję się tym wyjątkowym narzędziem z wdziękiem orangutana, który dostał pierwsze kredki, i z wielką z radością.



Osobom żądnym wrażeń z pogranicza kaligrafi i malarstwa abstrakcyjnego bardzo polecam prace Kitty Sabatier.



sobota, 11 stycznia 2014

Zdarzają się wypadki

Przy pomyśle takim jak SZEŚĆ DNI TYGODNIA "złe momenty" są nieuchronne. Złośliwość rzeczy martwych też nie jest bez znaczenia. Tydzień który dziś pokazuje był własnie taki, rzeczomartwo złośliwy. Zaczął się od wypadku taśmą klejącą zdzierającą więcej farby niż zakładał plan. Skończył na pospiesznie wykonanym i niezbyt ekscytującym cyklu.
W imię ciągłości SZEŚCIU DNI TYGODNIA publikuję efekty.
Z niepowodzeń dobrze wyciągać wnioski. Lekcja na dziś "Różowy nie drażni mnie tylko w pracach Marii Pinińskiej-Bereś"