Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sześć dni tygodnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sześć dni tygodnia. Pokaż wszystkie posty
sobota, 14 czerwca 2014
piątek, 6 czerwca 2014
"Firanki"
"Firanki" to chyba najbardziej przedstawiająca seria jaką wykonałam w ramach "Sześć dni tygodnia". Zainspirował mnie widok z okna.
Nie lobię pomieszczeń bez okien. Żali czasem tego , że "cenzuruję" własne okna firankami.
Wystarczy jednak widok sąsiadki w koszuli nocnej palącej papierosa lub sąsiada prasującego koszulę by w głowie odezwał się głos "Nieładnie się gapić". Potem paraliżująca myśl. "Jeśli ty ich widzisz, oni widza ciebie".
I tak żyję sobie "obok" własnego okna. Udając, że wpada przez nie światło, i obrazy a nie życie innych ludzi.
sobota, 31 maja 2014
sobota, 24 maja 2014
sobota, 10 maja 2014
niedziela, 20 kwietnia 2014
Wesołych Świąt
Czas na świąteczne życzenia w ilościach hurtowych. Mam nadzieje ,że powodów do radości będziecie mieć tyle co makowców, mazurków, sałatek, żurku i białego barszczu.
niedziela, 13 kwietnia 2014
piątek, 4 kwietnia 2014
Trawiastosolarnych motywów ciąg dalszy
niedziela, 30 marca 2014
"Spadająca gwiazda w trawie"
Efekt końcowy pracy nad powyższym cyklem przypomniał mi książkę "Gwiezdny Pył" Neila Gaimana. Ta opowieść była, bajkowa i znacznie bardziej dziecinna iż to co czytam na co dzień. Zapamiętałam z niej błyski. Lśnienie gwiazd, iskrzenie się drogich kamieni, refleksy na szkle.
sobota, 22 marca 2014
"Jak to się stało?"
sobota, 15 marca 2014
"Miska"
Bycie twórca jest takie wzniosłe. Transcendencja. Muzy i skrzydlate konie. Literatura pełna jest opowieści zachodach słońca, tęsknocie za ojczyzną i wolnością.
Świadoma tego dziedzictwa, za inspirowałam się miską. Miską najzwyczajniejszą, kupioną w szmateksie.
w mozaice obok:
1) miska pozuje z cytrynami
2) pierwsza warstwa farby akrylowej
3) dużo wody i atramentu
Dla zainteresowanych niuansami inspiracji polecam wykład Elizabeth Gilbert (można włączyć napisy po polsku).
Świadoma tego dziedzictwa, za inspirowałam się miską. Miską najzwyczajniejszą, kupioną w szmateksie.
w mozaice obok:
1) miska pozuje z cytrynami
2) pierwsza warstwa farby akrylowej
3) dużo wody i atramentu
Dla zainteresowanych niuansami inspiracji polecam wykład Elizabeth Gilbert (można włączyć napisy po polsku).
piątek, 7 marca 2014
"Brudna fala w Kanagawie"
Ten cykl skojarzył mi się z drzeworytem "Wielka fala w Kanagawie" ."Brudna fala w Kanagawie" to moja wersja tego słynnego dzieła.
sobota, 1 marca 2014
niedziela, 23 lutego 2014
sobota, 15 lutego 2014
sobota, 8 lutego 2014
"Czasem jedno słońce to za mało"
Ludzkie oko już tak ma ,że szuka znajomych kształtów. Dlatego kleksy, i kawałki stopionego w andrzejki wosku, demaskują sekrety umysłu oraz przyszłości.
Prezentowanej dziś pracy nadałam tytuł "Czasami jedno słońce to za mało".
Nie mogę pozbyć się wrażenia ,że w tym cyklu przedstawione jest słońce na barokowo różowym niebie.
Co z tego, że podwójne, ciemne i nieświecące. I tak widzę słońce- najsławniejsze żółte kółko.
Prezentowanej dziś pracy nadałam tytuł "Czasami jedno słońce to za mało".
Nie mogę pozbyć się wrażenia ,że w tym cyklu przedstawione jest słońce na barokowo różowym niebie.
Co z tego, że podwójne, ciemne i nieświecące. I tak widzę słońce- najsławniejsze żółte kółko.
sobota, 25 stycznia 2014
Promienie słońca w lesie iglastym
sobota, 18 stycznia 2014
Wyjątkowe narzędzia.
Co jakiś czas odkrywam na nowo piękno kaligrafii. Nie ważne czy patrzę na dzieła w wydaniu azjatyckim, arabskim czy europejskim. Rytm powtarzających się elementów i "taniec" ręki nad podłożem działają na mnie hipnotyzująco.
Szperając w internecie znalazłam instrukcje wykonania pióra z puszki. Do elementów prezentowanego poniżej cyklu wykorzystałam w właśnie takie samodzielnie zrobione pióro. Posługuję się tym wyjątkowym narzędziem z wdziękiem orangutana, który dostał pierwsze kredki, i z wielką z radością.
Osobom żądnym wrażeń z pogranicza kaligrafi i malarstwa abstrakcyjnego bardzo polecam prace Kitty Sabatier.
Szperając w internecie znalazłam instrukcje wykonania pióra z puszki. Do elementów prezentowanego poniżej cyklu wykorzystałam w właśnie takie samodzielnie zrobione pióro. Posługuję się tym wyjątkowym narzędziem z wdziękiem orangutana, który dostał pierwsze kredki, i z wielką z radością.
Osobom żądnym wrażeń z pogranicza kaligrafi i malarstwa abstrakcyjnego bardzo polecam prace Kitty Sabatier.
sobota, 11 stycznia 2014
Zdarzają się wypadki
Przy pomyśle takim jak SZEŚĆ DNI TYGODNIA "złe momenty" są nieuchronne. Złośliwość rzeczy martwych też nie jest bez znaczenia. Tydzień który dziś pokazuje był własnie taki, rzeczomartwo złośliwy. Zaczął się od wypadku taśmą klejącą zdzierającą więcej farby niż zakładał plan. Skończył na pospiesznie wykonanym i niezbyt ekscytującym cyklu.
W imię ciągłości SZEŚCIU DNI TYGODNIA publikuję efekty.
Z niepowodzeń dobrze wyciągać wnioski. Lekcja na dziś "Różowy nie drażni mnie tylko w pracach Marii Pinińskiej-Bereś"
W imię ciągłości SZEŚCIU DNI TYGODNIA publikuję efekty.
Z niepowodzeń dobrze wyciągać wnioski. Lekcja na dziś "Różowy nie drażni mnie tylko w pracach Marii Pinińskiej-Bereś"
poniedziałek, 6 stycznia 2014
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)





























